Alpine A110 S - sportowe coupé, które stawia na precyzję

Marcin Nowicki .

19 sierpnia 2026

Czerwony Alpine A110S z czarnym dachem i felgami stoi na nocnym parkingu, oświetlony niebieskim światłem.

Alpine A110 S to jedna z tych sportowych odmian, w których liczby nie opowiadają całej historii. W praktyce alpine a110s to auto zbudowane wokół lekkości, balansu i bardzo precyzyjnego podwozia, a nie wokół samej mocy. W tym tekście wyjaśniam, czym różni się od zwykłej A110, jak jeździ, co daje na co dzień i jak wygląda jej miejsce w ofercie Alpine w 2026 roku.

Najważniejsze informacje o Alpine A110 S

  • To bardziej sportowo zestrojona odmiana A110, nastawiona na szybszą i dokładniejszą jazdę.
  • Pod maską pracuje 1,8-litrowy turbodoładowany silnik o mocy 300 KM i momencie 340 Nm.
  • Przyspieszenie do 100 km/h trwa 4,2 s, a prędkość maksymalna sięga 275 km/h.
  • Najważniejsza różnica względem słabszej wersji to sportowe zawieszenie, mocniejsze hamulce i ostrzejsze nastawy podwozia.
  • W 2026 roku nowy A110 S nie jest już typową wersją konfigurowaną od zera w Polsce, bo jego rolę przejęło GTS.
  • To samochód dla kierowcy, który chce lekkiego, dwumiejscowego coupé do jazdy po krętych drogach i okazjonalnych wypadów na tor.

Niebieski Alpine A110S pokonuje zakręt na górskiej drodze, z majestatycznymi skałami w tle.

Czym jest ta wersja i dlaczego zyskała tak mocny charakter

Ja traktuję A110 S jako najlepszy przykład tego, jak niewielka zmiana potrafi wyraźnie przesunąć charakter auta. Alpine nie zrobiło tu po prostu mocniejszej wersji bazowej A110. Zmieniono zestrojenie podwozia, układ hamulcowy i aerodynamikę tak, żeby samochód szybciej reagował na ruchy kierownicą i lepiej znosił dynamiczną jazdę.

To ważne także z perspektywy rynku. W 2026 roku spalinowa A110 jest już w końcowej fazie kariery, a na polskiej stronie marki widać dziś głównie A110 MY26, GTS i R 70. W praktyce oznacza to, że S stała się bardziej poszukiwaną odmianą z rynku wtórnego niż świeżo zamawianą konfiguracją. Najłatwiej zrozumieć jej sens po technice, bo tam różnice widać od razu.

Co technicznie odróżnia ją od zwykłej A110

Jeśli patrzysz tylko na moc, różnica wydaje się umiarkowana. W rzeczywistości S zmienia auto dużo mocniej, niż sugeruje sama tabela danych. Zwykła A110 jest lżejsza i bardziej spokojna, ale to właśnie wersja S pokazuje pełnię możliwości tej konstrukcji.

Wersja Moc i moment 0-100 km/h Charakter Znaczenie w 2026 roku
A110 MY26 252 KM, 320 Nm 4,5 s najbardziej codzienna, nadal lekka i zwarta obecna bazowa wersja, w Polsce dostępna głównie jako ostatnie sztuki
A110 S 300 KM, 340 Nm 4,2 s najbardziej skoncentrowana na precyzji i szybkiej jeździe dziś głównie rynek wtórny i stock
A110 GTS 300 KM, 340 Nm 4,2 s najlepszy kompromis między tempem a użytecznością aktualny następca GT i S

W samej specyfikacji S Alpine podawało także 275 km/h prędkości maksymalnej. Najmocniej zmieniają jednak nie liczby, tylko podwozie: sprężyny są o 50 procent sztywniejsze, stabilizatory wyraźnie twardsze, prześwit niższy o 4 mm, a hamulce mają tarcze Brembo o średnicy 320 mm. Do tego dochodzą opcjonalne pół-slicki, czyli opony o bardziej torowym charakterze, oraz pakiet aerodynamiczny przeznaczony dla kierowców, którzy chcą większej stabilności przy wysokich prędkościach.

Na papierze wygląda to jak zestaw dla purystów. W praktyce jest to po prostu dobrze przemyślana droga do tego, by auto dawało więcej informacji i mniej filtrów między kierowcą a asfaltem. To właśnie te detale robią największą różnicę, gdy droga zaczyna się wyginać.

Jak jeździ na drodze i na torze

W tej wersji najmocniej czuć, że silnik siedzi centralnie, a napęd trafia na tylne koła. Taki układ daje naturalną rotację auta w zakręcie i sprawia, że przód reaguje bardzo szybko. Podwójne wahacze z przodu i z tyłu pomagają utrzymać geometrię kół pod obciążeniem, więc samochód nie „rozpada się” w szybkim łuku. To nie jest efektowna magia, tylko bardzo konsekwentna inżynieria.

Do tego dochodzi 7-biegowa skrzynia DCT, czyli automatyczna przekładnia dwusprzęgłowa. W praktyce zmienia biegi szybciej niż klasyczny automat i nie zabija płynności jazdy. Gdy przełączysz tryb na Sport lub Track, reakcja na gaz robi się ostrzejsza, a wydech brzmi bardziej zdecydowanie. Ja widzę w tym aucie coś cenniejszego niż brutalność: czytelność. Kierowca od razu wie, co robi przednia oś, co dzieje się z tyłem i ile jeszcze zostało przyczepności.

Na torze ten model nie próbuje wygrać surową mocą z mocniejszymi coupé. Wygrywa tym, że można go prowadzić szybko przez dłuższy czas bez poczucia walki z masą. Właśnie dlatego A110 S tak dobrze trafia do osób, które lubią precyzję bardziej niż demonstrację siły. To wszystko brzmi dobrze, ale codzienność szybko weryfikuje sportowe coupé.

Czy nadaje się do codziennej jazdy

Tak, ale pod warunkiem, że rozumiesz kompromis. A110 S jest dwumiejscowe, ma niski dach, ograniczoną widoczność do tyłu i niewielki prześwit wynoszący zaledwie 120 mm. W mieście trzeba uważać na progi zwalniające, wysokie krawężniki i głębokie wjazdy do garaży. To nie jest auto, które bezrefleksyjnie znosi polskie drogi osiedlowe.

Z drugiej strony praktyczność nie kończy się na emocjach. Bagażnik z przodu i z tyłu daje łącznie 196 litrów przestrzeni, więc na weekend we dwoje spokojnie wystarcza. Zbiornik paliwa ma 45 litrów, a średnie zużycie podawane w danych WLTP to 6,7 l/100 km, choć przy dynamicznej jeździe realny wynik będzie wyraźnie wyższy. Średnica zawracania wynosi 11,4 m, więc w ciasnym mieście auto radzi sobie lepiej, niż można by sądzić po jego sportowym wyglądzie.

  • Na weekendowe trasy - bardzo dobry wybór.
  • Na codzienny dojazd po równych drogach - jak najbardziej.
  • Na miasto z dużą liczbą progów i stromych podjazdów - wymaga uwagi.
  • Na rodzinne wyjazdy - odpada, bo to wciąż czyste, dwuosobowe coupé.

Jeśli chcesz lekkie sportowe auto, które nie zamienia każdej podróży w walkę z hałasem i twardym zawieszeniem, ten kompromis ma sens. I właśnie dlatego warto zobaczyć, gdzie S stoi dziś względem reszty gamy.

Jak wypada dziś na tle obecnej gamy Alpine

Tu sytuacja jest dość ciekawa. Alpine odświeżyło gamę A110 i zastąpiło GT oraz S modelem GTS, który bierze sportowe podwozie S i łączy je z bardziej uniwersalnym podejściem do jazdy. Dla kierowcy to ważna informacja, bo jeśli dziś myślisz o nowym aucie, to właśnie GTS pełni rolę najbardziej sensownego następcy dawnej S.

W polskim konfiguratorze widać też, że A110 MY26 startuje od 301 900 zł i jest pokazywane jako ostatnie dostępne sztuki, a nie model rozwijany na zamówienie. To dobrze pokazuje, w jakim momencie jest cała platforma. Z perspektywy kupującego w 2026 roku wybór wygląda więc tak:

  • A110 - jeśli chcesz najlżejszej, mniej nerwowej odmiany i bardziej drogowego charakteru.
  • A110 GTS - jeśli zależy ci na najlepszym kompromisie między użytecznością a tempem.
  • A110 S - jeśli szukasz auta bardziej bezpośredniego, a rynek wtórny lub stock odpowiada ci bardziej niż zamówienie nowego egzemplarza.
  • R 70 - jeśli chcesz najbardziej kolekcjonerskiego i torowego podejścia w aktualnej gamie.

W skrócie: S nadal ma bardzo wyraźny sens, ale dziś trzeba ją czytać bardziej jako kierunek filozofii Alpine niż aktualną pozycję w cenniku. Na etapie zakupu to najważniejsze, bo łatwo skupić się na nazwie, a pominąć realny stan konkretnego egzemplarza.

Na co patrzeć przy zakupie używanego egzemplarza

Przy takim aucie przebieg sam w sobie znaczy mniej niż sposób użytkowania. Sam wolałbym samochód z wyższym przebiegiem, ale regularnie serwisowany i jeżdżony po drogach, niż egzemplarz z małym licznikiem, który spędził za dużo czasu na torze bez odpowiedniej obsługi. To samochód lekki, szybki i nisko zawieszony, więc kupujesz nie tylko model, ale też historię jego eksploatacji.

  1. Historia serwisowa - sprawdź wpisy, interwały i to, czy auto było obsługiwane zgodnie z harmonogramem producenta.
  2. Hamulce i opony - przy wersji S zużycie tych elementów mówi bardzo dużo o stylu jazdy.
  3. Przód i spód auta - zderzak, splitter i osłony podwozia łatwo noszą ślady miejskich kontaktów z krawężnikiem.
  4. Skrzynia DCT - powinna pracować płynnie, bez szarpnięć i opóźnień przy redukcjach.
  5. Wyposażenie i pakiety - sportowy wydech, felgi, fotel, pakiet aero czy pół-slicki potrafią mocno zmienić wartość auta.

W praktyce dobrze jest też sprawdzić, czy samochód nie był nadmiernie modyfikowany. W sportowym coupé nawet drobne zmiany potrafią zmienić zachowanie podwozia bardziej, niż właściciel chce to przyznać. Po tych oględzinach łatwiej ocenić, czy to auto jest dla ciebie naprawdę, czy tylko dobrze wygląda na zdjęciach.

Dlaczego ta wersja nadal tak dobrze broni się w 2026 roku

Największą siłą A110 S nie jest mocna liczba na papierze, tylko spójność całego pakietu. To samochód, który przypomina, że w sporcie samochodowym lekkość i precyzja często dają więcej emocji niż kolejne 50 KM. Jeżeli ktoś chce lekkiego coupé do jazdy dla przyjemności, a nie do odhaczania rekordów, ten model wciąż ma bardzo mocny argument po swojej stronie.

Jeśli miałbym wskazać jego sedno jednym zdaniem, powiedziałbym tak: to jedno z tych aut, które nie muszą imponować wszystkim, bo od pierwszych kilometrów są dokładnie tym, czym mają być. Przy zakupie warto więc patrzeć nie tylko na wersję, ale też na stan hamulców, opon, podwozia i pełną historię serwisową. W takim aucie to właśnie te elementy decydują, czy dostajesz czystą przyjemność z jazdy, czy tylko ładny emblemat na masce.

FAQ - Najczęstsze pytania

Wersja S ma 300 KM i 340 Nm, przyspiesza do 100 km/h w 4,2 s i jedzie do 275 km/h. Najważniejsze są jednak zmiany w podwoziu: sprężyny są o 50 procent sztywniejsze, stabilizatory twardsze, prześwit niższy o 4 mm, a hamulce mają tarcze Brembo 320 mm. To auto nastawione bardziej na precyzję niż na samą moc.
Tak, ale wymaga ostrożności. To dwumiejscowe coupé z niskim prześwitem 120 mm, więc trzeba uważać na progi, krawężniki i strome wjazdy. Z drugiej strony oferuje łącznie 196 litrów bagażnika, zbiornik 45 litrów i średnicę zawracania 11,4 m, więc na weekend i codzienny dojazd po równych drogach sprawdza się dobrze.
A110 MY26 jest łagodniejsza i ma 252 KM, 320 Nm oraz 4,5 s do 100 km/h. GTS przejął rolę następcy GT i S, łącząc 300 KM i 340 Nm z bardziej uniwersalnym podejściem. Sama A110 S dziś najczęściej pojawia się na rynku wtórnym lub jako stock, więc to już bardziej wybór filozofii niż nowej konfiguracji.
Najważniejsza jest historia serwisowa, bo przebieg mówi mniej niż sposób użytkowania. Warto sprawdzić hamulce, opony, przód i spód auta, pracę skrzyni DCT oraz ewentualne modyfikacje. W sportowym coupé nawet drobne zmiany mogą wyraźnie wpłynąć na zachowanie podwozia.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

silnik zawieszenie hamulce skrzynia dct alpine a110
Autor Marcin Nowicki
Marcin Nowicki
Nazywam się Marcin Nowicki i od pięciu lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moja fascynacja samochodami zaczęła się w dzieciństwie, kiedy spędzałem godziny na obserwowaniu, jak różne modele przejeżdżają ulicami. Z biegiem lat moja pasja przerodziła się w chęć zgłębiania tajników branży motoryzacyjnej oraz dzielenia się wiedzą z innymi. Piszę o najnowszych trendach w motoryzacji, recenzuję różne modele aut oraz analizuję innowacyjne technologie, które kształtują naszą przyszłość na drogach. Staram się zawsze weryfikować źródła informacji, porównywać różne punkty widzenia i upraszczać trudne tematy, aby każdy mógł zrozumieć, co dzieje się w świecie motoryzacji. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych, zrozumiałych i aktualnych treści, które pomogą czytelnikom podejmować świadome decyzje związane z motoryzacją.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz