Exlantix w Polsce - Ceny, modele ES i ET - Czy to hit?

Marcin Nowicki .

8 czerwca 2026

Błyszczący, czerwony Exlantix ES z otwartymi drzwiami, prezentowany na targach. Futurystyczny design i innowacyjne oświetlenie.

Rynek elektryków premium przestał być grą wyłącznie kilku europejskich marek. Do stawki dochodzą producenci, którzy łączą mocne osiągi, szybkie ładowanie i bogate wyposażenie z ceną ustawioną niżej niż u najbardziej oczywistych rywali. Exlantix wpisuje się właśnie w ten trend: to propozycja dla osób, które chcą samochodu elektrycznego lub hybrydowego z wyższej półki, ale oczekują też konkretów, a nie katalogowych haseł.

Najważniejsze fakty o tej marce i jej ofercie w Polsce

  • To marka premium z grupy Chery, pozycjonowana wyżej niż typowe masowe elektryki.
  • W Polsce oferta startuje od dwóch modeli: sedana ES i SUV-a ET.
  • Na starcie oba auta są w pełni elektryczne, a w globalnej gamie pojawia się też wariant ET REEV z przedłużaczem zasięgu.
  • ES kosztuje od 329 900 zł, a ET od 349 900 zł.
  • ES deklaruje 600 km zasięgu WLTP, 4,2 s do 100 km/h i ładowanie od 30 do 80% w 15 minut.
  • ET ma 480 KM, napęd AWD, 4,8 s do 100 km/h i architekturę 800 V.

Skąd bierze się zainteresowanie tą marką

Patrzę na tę markę przede wszystkim jako na próbę wejścia do segmentu premium z mocnym argumentem technicznym. To nie jest kolejny „elektryk dla każdego”, tylko oferta, która chce konkurować designem, osiągami i komfortem, a przy okazji pokazać, że chiński producent potrafi zagrać na poziomie zastrzeżonym do niedawna dla kilku dobrze znanych graczy.

W polskich realiach ma to znaczenie, bo kupujący coraz rzadziej pytają wyłącznie o to, czy samochód jest elektryczny. Liczy się też jakość serwisu, czas ładowania, gwarancja, ergonomia wnętrza i to, czy auto nie będzie zbyt kompromisowe na dłuższych trasach. Właśnie dlatego Exlantix budzi uwagę: stawia na technologię, ale nie rezygnuje z luksusowego opakowania. To prowadzi już prosto do pytania, co dokładnie można dziś kupić w Polsce.

Srebrny SUV z czarnym dachem, o futurystycznym designie, prezentuje się elegancko. To exlantix, gotowy na podbój dróg.

Jakie modele marka oferuje dziś w Polsce

Na polskim rynku start jest prosty: dwa modele, dwa różne temperamenty. ES to sedan nastawiony na aerodynamikę i osiągi, a ET to większy SUV dla osób, które chcą wyżej siedzieć, mieć bardziej uniwersalne nadwozie i łatwiej łączyć jazdę miejską z rodzinnymi wyjazdami.

Model Rodzaj nadwozia Moc i napęd Najważniejsze liczby Cena startowa
ES Sedan 480 KM, AWD 0-100 km/h w 4,2 s, 600 km WLTP, ładowanie 30-80% w 15 min 329 900 zł
ET SUV 480 KM, AWD 0-100 km/h w 4,8 s, architektura 800 V, ładowanie 30-80% w 15 min 349 900 zł

W praktyce wybór jest dość logiczny. ES wygląda bardziej „drogo” i bardziej sportowo, natomiast ET daje większą wszechstronność, łącznie z rozwiązaniami, które przydają się poza idealnie równą nawierzchnią. Producent podaje dla niego także tryby jazdy, adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne i bardzo wysoką głębokość brodzenia, więc to SUV z wyraźnym naciskiem na komfort i pewność prowadzenia. Z tego miejsca naturalnie przechodzimy do tematu napędu, bo właśnie tu różnica między elektrykiem a hybrydą robi największe znaczenie.

Jak rozumieć elektryka i hybrydę w tej rodzinie

W globalnej ofercie marki pojawia się nie tylko czysty napęd bateryjny, ale też wariant ET REEV. I tu warto zachować precyzję: to nie jest klasyczna hybryda, w której silnik spalinowy bezpośrednio wspiera jazdę w prosty, równoległy sposób. W układzie REEV koła napędza elektryczność, a silnik spalinowy pracuje głównie jako generator, czyli przedłużacz zasięgu.

Typ napędu Jak działa Dla kogo ma sens Ograniczenia
BEV, czyli pełny elektryk Samochód jedzie wyłącznie na energii z baterii Dla osób z dostępem do ładowania w domu lub pracy Wymaga planowania ładowania na dłuższych trasach
REEV, czyli elektryk z przedłużaczem zasięgu Koła napędza silnik elektryczny, a spalinowy generator doładowuje układ Dla kierowców, którzy chcą elektrycznego odczucia jazdy, ale boją się zasięgu Układ jest bardziej złożony i zwykle cięższy niż w prostym BEV

To ważne rozróżnienie, bo wiele osób wrzuca wszystkie zelektryfikowane auta do jednego worka. W praktyce nie każdy „hybrydowy” samochód zachowuje się tak samo. Jeśli ktoś chce głównie ciszy, płynności i prostoty mechanicznej, pełny elektryk będzie naturalnym wyborem. Jeśli priorytetem jest elastyczność na długich trasach i mniejszy stres związany z ładowaniem, odmiana z przedłużaczem zasięgu ma więcej sensu. Właśnie dlatego warto teraz przyjrzeć się temu, co te auta oferują w codziennym użytkowaniu.

Co naprawdę oznaczają zasięg, ładowanie i 800 V

W katalogu łatwo zachwycić się liczbami, ale w eksploatacji liczą się dwa pytania: jak szybko doładujesz auto i jak bardzo zasięg spadnie poza idealnymi warunkami. W ES producent podaje 600 km WLTP, co jest mocnym wynikiem na papierze, ale w praktyce zawsze trzeba brać poprawkę na temperaturę, prędkość autostradową i obciążenie samochodu.

Najmocniej wyróżnia się tu architektura 800 V. To rozwiązanie ma sens przede wszystkim wtedy, gdy korzystasz z szybkich ładowarek DC o odpowiedniej mocy. Producent deklaruje, że ES i ET potrafią doładować baterię od 30 do 80% w 15 minut, a w przypadku ES pojawia się też informacja o odzyskaniu ponad 150 km zasięgu w 5 minut. To są liczby, które robią różnicę na trasie, ale tylko wtedy, gdy infrastruktura rzeczywiście pozwala wykorzystać potencjał auta.

W codziennej eksploatacji ważne są jeszcze trzy rzeczy: ładowanie domowe, zimowe zużycie energii i styl jazdy. Jeśli auto ma być głównie miejskie, wallbox w garażu lub przy domu załatwia większość problemu. Jeśli ma jeździć po Polsce i po autostradach, trzeba patrzeć na realny komfort ładowania, a nie tylko na zasięg z folderu. To prowadzi do kolejnego praktycznego pytania: ile to kosztuje i co producent daje w zamian.

Cena, leasing i gwarancja mówią o tej ofercie więcej niż katalog

W tym segmencie cena katalogowa jest ważna, ale jeszcze ważniejsze są warunki zakupu i długofalowy koszt użytkowania. ES startuje od 329 900 zł, a ET od 349 900 zł. To poziom, na którym klient nie porównuje już auta z budżetowymi elektrykami, tylko raczej z premium z Niemiec, Korei albo z bardziej rozpoznawalnymi markami EV.

Element ES ET
Cena startowa 329 900 zł 349 900 zł
Leasing od 2499 zł netto/mies. 2599 zł netto/mies.
Gwarancja mechaniczna 7 lat / 150 000 km lub 3 lata bez limitu kilometrów 7 lat / 150 000 km lub 3 lata bez limitu kilometrów
Gwarancja na części zamienne 2 lata bez limitu kilometrów 2 lata bez limitu kilometrów
Assistance Do 7 lat Do 7 lat

To akurat dobry sygnał dla kupujących firmowo. Długi okres ochrony i rozbudowane wsparcie drogowe zmniejszają ryzyko, które zwykle odstrasza od mniej znanych marek. Ja i tak patrzyłbym szerzej: do raty trzeba doliczyć ubezpieczenie, koszt opon, ładowania i przyszłą wartość odsprzedaży. W premium EV to właśnie te elementy często robią większą różnicę niż samo „czy auto ma 480 KM”.

Komu ta oferta pasuje najbardziej i kiedy lepiej poczekać

Jeśli miałbym ocenić tę markę praktycznie, powiedziałbym tak: ES ma sens dla kierowcy, który chce szybki, elegancki sedan z dużym zasięgiem i szybkim ładowaniem. ET bardziej pasuje do osoby, która oczekuje SUV-owej pozycji za kierownicą, większej uniwersalności i bogatego komfortu na co dzień. W obu przypadkach widać, że producent celuje w klienta, który nie chce kompromisu w stylu „albo zasięg, albo wyposażenie”.

Jeżeli jednak ktoś myśli wyłącznie o hybrydzie, warto sprawdzić lokalną dostępność wariantów z przedłużaczem zasięgu. Globalnie marka pokazuje, że idzie także w ten kierunek, ale polska oferta startuje od dwóch elektryków. I to jest uczciwy punkt odniesienia: dziś kupujesz tu przede wszystkim pełnego elektryka klasy premium, a nie klasyczną hybrydę plug-in.

Przed jazdą próbną sprawdziłbym jeszcze trzy rzeczy: czy masz realny dostęp do ładowania w domu lub pracy, jak wygląda serwis w Twojej okolicy i czy lepiej zagra dla Ciebie sedan, czy SUV. Jeśli te odpowiedzi są po Twojej stronie, ta oferta może być sensownym wejściem do segmentu premium EV; jeśli nie, lepiej najpierw doprecyzować scenariusz użytkowania, niż kupować auto pod same liczby z katalogu.

FAQ - Najczęstsze pytania

W Polsce oferta Exlantix startuje z dwoma modelami: sedanem ES i SUV-em ET. Oba są dostępne jako pełne elektryki, z zaawansowanymi technologiami i osiągami klasy premium.
Cena Exlantix ES zaczyna się od 329 900 zł, natomiast Exlantix ET jest dostępny od 349 900 zł. Marka oferuje też atrakcyjne warunki leasingowe, np. od 2499 zł netto/mies. dla ES.
Exlantix ES deklaruje zasięg do 600 km WLTP i ładowanie od 30% do 80% w zaledwie 15 minut, dzięki architekturze 800 V. Model ET również korzysta z tej technologii, zapewniając szybkie ładowanie.
Obecnie polska oferta Exlantix skupia się na pełnych elektrykach (BEV). Globalnie marka posiada warianty REEV (elektryki z przedłużaczem zasięgu), ale na start w Polsce dostępne są wyłącznie modele elektryczne.
Exlantix oferuje konkurencyjną gwarancję: 7 lat lub 150 000 km na mechanikę, lub 3 lata bez limitu kilometrów. Dodatkowo, gwarancja na części zamienne wynosi 2 lata bez limitu km, a assistance do 7 lat.

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

exlantix exlantix es cena exlantix et zasięg exlantix polska modele
Autor Marcin Nowicki
Marcin Nowicki
Jestem Marcin Nowicki, z pasją związany z motoryzacją od ponad dziesięciu lat. Moje doświadczenie obejmuje analizę rynku motoryzacyjnego oraz pisanie artykułów, które mają na celu dostarczenie rzetelnych i aktualnych informacji. Specjalizuję się w ocenie nowoczesnych technologii stosowanych w pojazdach, a także w trendach związanych z ekologicznymi rozwiązaniami w branży. Moje podejście do tworzenia treści opiera się na prostym przekazywaniu złożonych danych w sposób zrozumiały dla każdego czytelnika. Staram się dostarczać obiektywną analizę, która pozwala moim odbiorcom na świadome podejmowanie decyzji. Zobowiązuję się do publikowania informacji, które są nie tylko interesujące, ale przede wszystkim wiarygodne, aby każdy mógł czuć się pewnie korzystając z moich materiałów.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz