agro-trak.pl

Ile zarabia spedytor? Dekodujemy marże i koszty w transporcie.

Jakub Borkowski.

5 października 2025

Ile zarabia spedytor? Dekodujemy marże i koszty w transporcie.

Spis treści

W tym artykule dokładnie przeanalizujemy, ile realnie zarabia firma spedycyjna na organizacji pojedynczego transportu. Poznasz mechanizmy obliczania marży, kluczowe czynniki wpływające na jej wysokość oraz ukryte koszty, które pomniejszają ostateczny zysk, abyś mógł zrozumieć prawdziwą rentowność tej branży.

Ile realnie zarabia firma spedycyjna na frachcie? Dekodujemy marże i koszty w transporcie.

  • Marża spedycyjna to różnica między kwotą otrzymaną od klienta a stawką zapłaconą przewoźnikowi.
  • Realny zysk jest znacznie niższy po odliczeniu kosztów operacyjnych, takich jak wynagrodzenia spedytorów, oprogramowanie czy ubezpieczenia.
  • Przeciętne stawki frachtowe w Polsce (2026) to 4,00-7,00 zł/km krajowo i 1,2-3,00 euro/km międzynarodowo.
  • Na wysokość marży wpływają m.in. rodzaj ładunku (ADR, chłodnia), długość trasy, termin dostawy oraz umiejętności negocjacyjne spedytora.
  • Marża poniżej 5% jest często uznawana za nierentowną w dłuższej perspektywie, nie pokrywając ryzyka i kosztów administracyjnych.
  • Kluczowe koszty operacyjne to wynagrodzenia (mediana 7600-8620 zł brutto plus prowizje), giełdy transportowe, systemy TMS oraz ubezpieczenie OCS.

Marża spedycyjna: czym jest i dlaczego 100 euro to nie zawsze 100 euro zysku?

Marża spedycyjna to nic innego jak różnica między kwotą, którą otrzymujemy od klienta za zorganizowanie transportu, a stawką, jaką płacimy przewoźnikowi za jego wykonanie. To nasz podstawowy przychód z pojedynczego zlecenia. Ważne jest jednak, aby od razu podkreślić, że ta marża nie jest równoznaczna z zyskiem netto. Musi ona bowiem pokryć wszystkie koszty operacyjne firmy od wynagrodzeń spedytorów, przez opłaty za oprogramowanie, aż po ubezpieczenia i koszty administracyjne. Dodatkowo, marża musi uwzględniać ryzyko biznesowe, które w spedycji jest niemałe. Z mojego doświadczenia wynika, że niskie marże, na przykład poniżej 5%, są w dłuższej perspektywie po prostu nierentowne. Nie tylko nie pozwalają na rozwój, ale często nie pokrywają nawet podstawowych kosztów i ryzyka związanego z prowadzeniem działalności.

Fracht od klienta vs. stawka dla przewoźnika: kluczowa różnica, która definiuje przychód

Kluczem do zrozumienia rentowności w spedycji jest precyzyjne rozróżnienie między tym, ile klient płaci nam za transport, a tym, ile my płacimy przewoźnikowi. To właśnie ta różnica stanowi naszą marżę brutto na danym zleceniu. Obliczenia są proste i wyglądają następująco:

Marża Brutto = Fracht od Klienta - Stawka dla Przewoźnika

Pamiętajmy, że jest to jedynie przychód z pojedynczego zlecenia, zanim odliczymy wszystkie koszty stałe i zmienne, które obciążają naszą firmę spedycyjną. To dopiero początek drogi do realnego zysku.

Kalkulacja marży spedycyjnej przykład

Kalkulacja marży: praktyczne przykłady

Przykład 1: Transport krajowy na trasie Warszawa Wrocław (ładunek neutralny)

Wyobraźmy sobie standardowe zlecenie krajowe: transport ładunku neutralnego z Warszawy do Wrocławia. Trasa to około 350 kilometrów. Przyjmijmy, że udało nam się wynegocjować z klientem stawkę 6,00 zł za kilometr, co daje nam łącznie 2100 zł przychodu. Przewoźnikowi, z którym współpracujemy, płacimy 5,00 zł za kilometr, czyli 1750 zł za całe zlecenie. Jak zatem wygląda nasza marża brutto?

  • Przychód od klienta: 350 km * 6,00 zł/km = 2100 zł
  • Koszt przewoźnika: 350 km * 5,00 zł/km = 1750 zł
  • Marża brutto: 2100 zł - 1750 zł = 350 zł

W tym przypadku marża brutto wynosi 350 zł, co stanowi około 16,6% przychodu od klienta. To całkiem zdrowa marża, ale jak zaraz zobaczymy, spora jej część zostanie pochłonięta przez koszty operacyjne.

Przykład 2: Zlecenie międzynarodowe Polska Niemcy (ładunek chłodniczy)

Teraz weźmy na warsztat zlecenie międzynarodowe, które zazwyczaj charakteryzuje się wyższymi stawkami, ale i większymi wymaganiami. Transport ładunku chłodniczego z Polski do Niemiec, na trasie około 1000 kilometrów. Załóżmy, że klient płaci nam 1,80 euro za kilometr, a my płacimy przewoźnikowi 1,50 euro za kilometr. Przyjmijmy orientacyjny kurs euro na poziomie 4,30 zł.

  • Przychód od klienta: 1000 km * 1,80 euro/km = 1800 euro (czyli 1800 euro * 4,30 zł/euro = 7740 zł)
  • Koszt przewoźnika: 1000 km * 1,50 euro/km = 1500 euro (czyli 1500 euro * 4,30 zł/euro = 6450 zł)
  • Marża brutto w euro: 1800 euro - 1500 euro = 300 euro
  • Marża brutto w złotówkach: 300 euro * 4,30 zł/euro = 1290 zł

W tym przykładzie marża brutto wynosi 300 euro, czyli 1290 zł. Procentowo to około 16,6% przychodu od klienta. Wyższe stawki w transporcie międzynarodowym, zwłaszcza dla ładunków specjalistycznych jak chłodnia, dają nam większe pole do manewru, ale też wiążą się z większym ryzykiem i złożonością operacyjną.

Jak rodzaj ładunku (ADR, chłodnia) i kierunek wpływają na potencjalny zarobek?

Rodzaj ładunku i kierunek transportu mają fundamentalne znaczenie dla wysokości marży, jaką możemy osiągnąć. Transport ładunków wymagających specjalnych warunków, takich jak towary niebezpieczne (ADR) czy produkty w kontrolowanej temperaturze (chłodnie), jest z natury droższy. Wymaga to specjalistycznego sprzętu, odpowiednich certyfikatów i szkoleń kierowców, co przekłada się na wyższe stawki frachtu i, co za tym idzie, na potencjalnie wyższą marżę dla spedytora. Podobnie jest z transportem międzynarodowym, gdzie dochodzą dodatkowe opłaty drogowe (winiety), kwestie celne, a także dłuższe trasy i większe ryzyko. Na mniej popularnych kierunkach, gdzie dostępność przewoźników jest ograniczona, również możemy liczyć na lepsze stawki. Moje doświadczenie pokazuje, że to właśnie w niszowych, specjalistycznych zleceniach tkwi często największy potencjał zarobkowy.

Koszty operacyjne: co realnie pomniejsza zysk z frachtu?

Wynagrodzenie spedytora: podstawa plus prowizja od marży

Jednym z największych kosztów operacyjnych w firmie spedycyjnej są wynagrodzenia spedytorów. To oni są sercem naszej działalności, a ich praca jest kluczowa dla pozyskiwania i obsługi zleceń. Mediana zarobków dla specjalisty ds. spedycji wynosi około 7600 zł brutto, a dla starszego specjalisty już 8620 zł brutto. Co więcej, w wielu firmach, w tym i w mojej, wynagrodzenie składa się z podstawy oraz systemu prowizyjnego, który jest bezpośrednio uzależniony od wypracowanej marży. Oznacza to, że część z tych 350 zł czy 1290 zł marży brutto z naszych przykładów, trafi bezpośrednio do kieszeni spedytora w formie prowizji (często jest to 5-15% marży). Jest to sprawiedliwe, bo motywuje spedytorów do efektywniejszej pracy, ale jednocześnie realnie pomniejsza ostateczny zysk firmy z każdego frachtu.

Niezbędne narzędzia pracy: koszt giełd transportowych i systemów TMS

Aby spedytor mógł efektywnie pracować, potrzebuje odpowiednich narzędzi. Dostęp do giełd transportowych, takich jak Trans.eu czy TimoCom, jest absolutną podstawą w dzisiejszej spedycji. To tam szukamy przewoźników i ofert frachtów. Miesięczny koszt dostępu do takich platform to kilkaset złotych, w zależności od pakietu i liczby użytkowników. Do tego dochodzą koszty systemów TMS (Transport Management System), które pozwalają na kompleksowe zarządzanie zleceniami, flotą, dokumentacją i rozliczeniami. Chociaż są to koszty stałe, które rozkładają się na wiele zleceń, to jednak znacząco obciążają budżet firmy i muszą być pokryte z wypracowanej marży. Bez tych narzędzi, praca spedytora byłaby znacznie mniej efektywna, a pozyskiwanie zleceń praktycznie niemożliwe.

Ubezpieczenie OCS, księgowość, biuro: stałe koszty, które topią zysk

  • Ubezpieczenie Odpowiedzialności Cywilnej Spedytora (OCS): Choć formalnie nieobowiązkowe, jest to absolutny standard rynkowy. Chroni nas przed finansowymi konsekwencjami błędów spedytora, takich jak pomyłki w dokumentacji, niewłaściwy wybór przewoźnika czy opóźnienia. Brak OCS to proszenie się o kłopoty i utratę zaufania klientów.
  • Koszty biurowe: Wynajem powierzchni biurowej, media (prąd, woda, internet), wyposażenie to wszystko generuje stałe, comiesięczne wydatki. Nawet w dobie pracy zdalnej, pewne koszty administracyjne są nieuniknione.
  • Księgowość i obsługa prawna: Prowadzenie firmy spedycyjnej wiąże się z licznymi regulacjami prawnymi i podatkowymi. Profesjonalna księgowość i dostęp do doradztwa prawnego są niezbędne, aby uniknąć kosztownych błędów.
  • Marketing i pozyskiwanie klientów: Aby firma rosła, musimy inwestować w marketing i budowanie marki. To koszty związane z reklamą, udziałem w targach czy budowaniem relacji biznesowych.
  • Koszty początkowe: Na start, oprócz bieżących wydatków, trzeba liczyć się z kosztami uzyskania licencji na pośrednictwo przy przewozie rzeczy (800-1000 zł), certyfikatu kompetencji zawodowych (ok. 800 zł) oraz wymogiem posiadania zabezpieczenia finansowego w wysokości 50 000 euro. To poważne inwestycje początkowe.

Puste przebiegi i nieefektywne planowanie: gdzie spedytorzy tracą najwięcej pieniędzy?

Nawet najlepiej wynegocjowana marża może zostać "zjedzona" przez nieefektywność i ryzyka operacyjne. Jednym z największych problemów są puste przebiegi. Jeśli przewoźnik wraca z ładunkiem do bazy na pusto, musi to skompensować wyższą stawką za poprzednie zlecenie, co bezpośrednio wpływa na nasze koszty. Błędy w planowaniu, takie jak złe dopasowanie ładunku do trasy czy niewłaściwy wybór przewoźnika, również generują straty. Dodatkowo, w spedycji często borykamy się z windykacją należności od klientów, co pochłania czas i zasoby. Kary za błędy, na przykład w systemie SENT, czy reklamacje od klientów z powodu uszkodzeń ładunku lub opóźnień, to kolejne czynniki, które obniżają naszą ogólną rentowność. Moja obserwacja jest taka, że sprawne zarządzanie ryzykiem i optymalizacja procesów to klucz do utrzymania zdrowej marży.

Zdrowa marża w spedycji: jaki jest minimalny próg rentowności?

Dlaczego marża poniżej 5% to prosta droga do problemów finansowych?

Wspomniałem już o tym wcześniej, ale warto to podkreślić: marża poniżej 5% w spedycji to sygnał ostrzegawczy. Dlaczego? Ponieważ taka niska marża jest często niewystarczająca do pokrycia wszystkich kosztów operacyjnych, ryzyka biznesowego, a co najważniejsze do generowania zysku niezbędnego do rozwoju firmy. W branży, gdzie konkurencja jest ogromna, a ceny paliw i koszty pracy potrafią dynamicznie się zmieniać, bufor w postaci zdrowej marży jest absolutnie kluczowy. Bez niego, firma działa na granicy opłacalności, a każdy nieprzewidziany problem (np. opóźnienie, reklamacja) może ją pchnąć w kłopoty finansowe. To po prostu zbyt duże ryzyko, aby działać na tak niskich obrotach.

Jak doświadczenie i umiejętności negocjacyjne spedytora budują rentowność firmy?

Rola spedytora w budowaniu rentowności firmy jest nie do przecenienia. To właśnie doświadczenie i umiejętności negocjacyjne spedytora są kluczowe dla maksymalizacji marży. Dobry spedytor potrafi nie tylko znaleźć odpowiedniego przewoźnika w dobrej cenie, ale także wynegocjować atrakcyjną stawkę z klientem. Zdolność do szybkiej oceny sytuacji rynkowej, przewidywania trendów, a także budowania trwałych relacji zarówno z klientami, jak i przewoźnikami, bezpośrednio przekłada się na wysokość marży na poszczególnych zleceniach. Moje wieloletnie doświadczenie pokazuje, że inwestycja w rozwój kompetencji zespołu spedytorów to jedna z najlepszych inwestycji w całej firmie.

Długofalowe relacje vs. jednorazowe "strzały": co się bardziej opłaca?

W spedycji, podobnie jak w wielu innych branżach, długofalowe relacje z klientami i przewoźnikami są znacznie bardziej opłacalne niż jednorazowe "strzały". Stabilna współpraca z zaufanymi partnerami pozwala na uzyskanie lepszych warunków, większej przewidywalności zleceń i stawek, a także na budowanie wzajemnego zaufania. Klient, który regularnie zleca nam transport, często jest skłonny zapłacić nieco więcej za pewność i jakość usługi. Z kolei przewoźnik, który ma zapewniony stały strumień zleceń, może oferować nam korzystniejsze stawki. Jednorazowe zlecenia, choć czasem kuszące wysoką marżą, są często bardziej ryzykowne, wymagają większego nakładu pracy na pozyskanie i weryfikację, a także nie budują kapitału relacyjnego firmy. W mojej ocenie, stabilność i przewidywalność płynące z długofalowych relacji to podstawa zdrowego biznesu spedycyjnego.

Porównanie spedycja własna flota

Spedycja czy własna flota: który model biznesowy jest bardziej opłacalny?

Czysta spedycja: niższe koszty stałe, ale pełna zależność od podwykonawców

Model "czystej spedycji" polega na tym, że firma nie posiada własnej floty pojazdów, a wszystkie zlecenia realizuje za pośrednictwem zewnętrznych przewoźników. Główną zaletą tego rozwiązania są znacznie niższe koszty stałe. Nie musimy inwestować w zakup ciężarówek, ponosić kosztów ich serwisu, paliwa czy wynagrodzeń kierowców. To oznacza mniejsze ryzyko inwestycyjne i większą elastyczność w dostosowywaniu się do zmiennego popytu. Jednakże, ten model wiąże się z pełną zależnością od dostępności i stawek podwykonawców. Kontrola jakości usługi jest ograniczona, a w okresach szczytowych popytu, znalezienie wolnego przewoźnika w atrakcyjnej cenie może być wyzwaniem. To gra na elastyczność kosztem kontroli.

Firma transportowo-spedycyjna: wyższe marże na własnych autach, ale ogromne koszty utrzymania floty

Firma transportowo-spedycyjna, czyli model hybrydowy, łączy w sobie zalety obu rozwiązań. Posiada własną flotę pojazdów do realizacji części zleceń, a resztę zleca podwykonawcom. Niewątpliwą korzyścią jest potencjalnie wyższa marża na zleceniach realizowanych własnymi autami, ponieważ eliminujemy pośrednika. Mamy też pełną kontrolę nad jakością usługi i elastyczność w planowaniu. Jednakże, ten model wiąże się z ogromnymi kosztami utrzymania floty: zakup pojazdów (często na kredyt lub w leasingu), serwis, ubezpieczenia, paliwo, wynagrodzenia kierowców, opłaty drogowe. To wszystko generuje znaczące koszty stałe i wymaga dużego kapitału. Złożoność operacyjna jest znacznie większa, a ryzyko inwestycyjne nieporównywalnie wyższe. To model dla tych, którzy są gotowi na większe wyzwania w zamian za większą kontrolę i potencjalnie wyższe zyski.

Przyszłość branży spedycyjnej: trendy, wyzwania i potencjał zarobkowy

Cyfryzacja i automatyzacja: jak technologia może zwiększyć marżę?

Przyszłość spedycji to bez wątpienia cyfryzacja i automatyzacja. Wprowadzenie nowoczesnych technologii, takich jak zaawansowane platformy cyfrowe, systemy TMS z elementami sztucznej inteligencji (AI), czy narzędzia do optymalizacji tras, może znacząco zwiększyć naszą marżę. Technologie te usprawniają procesy, redukują liczbę błędów, minimalizują puste przebiegi i pozwalają na szybsze i bardziej efektywne dopasowanie ładunków do przewoźników. Automatyzacja powtarzalnych zadań, takich jak generowanie dokumentów czy wstępna selekcja ofert, uwalnia czas spedytorów, którzy mogą skupić się na negocjacjach i budowaniu relacji. To wszystko przekłada się na niższe koszty operacyjne i większą efektywność, co w konsekwencji zwiększa rentowność każdego zlecenia.

Przeczytaj również: Asystent spedytora: Co robi? Zarobki, wymagania, rozwój kariery

Rosnące koszty pracy i regulacje (Pakiet Mobilności): jak wpłyną na stawki i zyski?

Branża spedycyjna stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z rosnącymi kosztami pracy i nowymi regulacjami. Prognozowane przeciętne wynagrodzenie w gospodarce na 2026 rok, które ma wynieść 9420 zł brutto, bezpośrednio wpływa na składki ZUS kierowców i ogólne koszty pracy w transporcie. To z kolei przekłada się na wyższe oczekiwania przewoźników co do stawek frachtowych. Dodatkowo, regulacje takie jak Pakiet Mobilności, wprowadzające nowe zasady dotyczące delegowania kierowców, ich wynagrodzeń, czasu pracy i odpoczynków, znacząco zwiększają koszty po stronie przewoźników. Te zwiększone koszty, prędzej czy później, zostaną przeniesione na spedytorów w postaci wyższych stawek frachtowych. Oznacza to, że aby utrzymać dotychczasową rentowność, będziemy musieli albo negocjować wyższe stawki z klientami, albo szukać innych sposobów na optymalizację kosztów i zwiększanie efektywności. To niełatwe zadanie, ale branża spedycyjna zawsze potrafiła adaptować się do zmieniających się warunków.

Źródło:

[1]

https://exportsy.pl/post/marza-w-transporcie-dlaczego-5-to-nie-sukces/

[2]

https://gptrans.pl/transport-tir-cena-za-km/

[3]

https://gptrans.pl/ile-kosztuje-transport-ciezarowy/

FAQ - Najczęstsze pytania

Marża spedycyjna to różnica między kwotą otrzymaną od klienta za transport a stawką zapłaconą przewoźnikowi. Oblicza się ją jako: Fracht od Klienta - Stawka dla Przewoźnika. Pamiętaj, że nie jest to zysk netto, gdyż musi pokryć koszty operacyjne i ryzyko.

W transporcie krajowym średnie stawki za kilometr dla ciężarówek wynoszą od 4,00 do 7,00 zł. W międzynarodowym stawki wahają się od 1,2 do 3,00 euro za kilometr, w zależności od kierunku, rodzaju ładunku i opłat.

Zysk pomniejszają liczne koszty operacyjne: wynagrodzenia spedytorów (podstawa + prowizja), opłaty za giełdy transportowe i systemy TMS, ubezpieczenie OCS, koszty biurowe, księgowość, marketing, a także ryzyka jak puste przebiegi czy windykacja.

Marża poniżej 5% jest ryzykowna, ponieważ często nie wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów operacyjnych, ryzyka biznesowego i generowanie zysku niezbędnego do rozwoju firmy. Działanie na tak niskim poziomie jest na granicy opłacalności.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline

Tagi

ile zarabia spedycja na frachcie
/
jak obliczyć marżę spedycyjną
/
koszty prowadzenia firmy spedycyjnej
/
zysk z jednego frachtu spedycja
Autor Jakub Borkowski
Jakub Borkowski
Jestem Jakub Borkowski, analitykiem branżowym z wieloletnim doświadczeniem w obszarze motoryzacji. Od ponad pięciu lat zajmuję się analizowaniem rynku motoryzacyjnego oraz pisaniem artykułów, które skupiają się na najnowszych trendach i innowacjach w tej dziedzinie. Moja specjalizacja obejmuje zarówno nowe technologie w samochodach, jak i zmiany w przepisach dotyczących motoryzacji, co pozwala mi na dostarczanie rzetelnych i aktualnych informacji. Moją misją jest uproszczenie skomplikowanych danych oraz zapewnienie obiektywnej analizy, która pomoże czytelnikom lepiej zrozumieć dynamiczny świat motoryzacji. Zawsze stawiam na dokładność i wiarygodność, dlatego staram się dostarczać treści, które są nie tylko informacyjne, ale także przydatne dla każdego pasjonata motoryzacji. Cenię sobie zaufanie moich czytelników i dążę do tego, aby każdy artykuł był wartościowym źródłem wiedzy.

Napisz komentarz

Ile zarabia spedytor? Dekodujemy marże i koszty w transporcie.