Przyszłość samochodów z silnikiem Diesla w Europie i Polsce budzi wiele pytań wśród kierowców. Unijny zakaz sprzedaży nowych aut spalinowych od 2035 roku oraz dynamicznie rozwijające się Strefy Czystego Transportu (SCT) w polskich miastach to kluczowe kwestie, które bezpośrednio wpłyną na właścicieli pojazdów wysokoprężnych. W tym artykule wyjaśnię, co te zmiany oznaczają dla Ciebie i Twojego diesla, pomagając Ci przygotować się na nadchodzące wyzwania.
Koniec sprzedaży nowych diesli w UE w 2035 co to oznacza dla obecnych właścicieli i Stref Czystego Transportu?
- Unia Europejska wprowadza zakaz rejestracji nowych samochodów spalinowych (w tym diesli) od 1 stycznia 2035 roku w ramach pakietu "Fit for 55".
- Zakaz dotyczy wyłącznie nowych aut; pojazdy już zarejestrowane będą mogły być nadal użytkowane i sprzedawane na rynku wtórnym.
- Największym ograniczeniem dla obecnych właścicieli diesli w Polsce będą rozszerzające się Strefy Czystego Transportu (SCT), które wprowadzają limity wjazdu dla starszych pojazdów.
- Warszawa jako pierwsza wprowadza SCT od lipca 2024 roku, początkowo dla diesli starszych niż 18 lat (Euro 4).
- Nowa norma emisji spalin Euro 7 (od połowy 2025 roku) znacząco zwiększy koszty produkcji nowych diesli, co wpłynie na ich cenę i dostępność.
- Wielu producentów samochodów planuje całkowite wycofanie się z produkcji diesli na rynek europejski jeszcze przed unijnym terminem 2035.

Unijny zakaz 2035: Co czeka diesla w Europie?
Zgodnie z regulacjami przyjętymi przez Unię Europejską w ramach pakietu "Fit for 55", od 1 stycznia 2035 roku zacznie obowiązywać całkowity zakaz rejestracji nowych samochodów osobowych i dostawczych emitujących CO2. W praktyce oznacza to koniec sprzedaży nowych aut z silnikami diesla i benzynowymi na terenie całej Unii. Jest to krok milowy w dążeniu do neutralności klimatycznej i redukcji emisji gazów cieplarnianych w sektorze transportu. Dla mnie jako eksperta jest to jasny sygnał, że przyszłość motoryzacji to pojazdy bezemisyjne.
Warto jednak pamiętać, że rozporządzenie przewiduje pewne wyjątki i mechanizmy rewizyjne. Komisja Europejska w 2026 roku dokona przeglądu postępów i oceni, czy cel jest realistyczny, co daje pewną elastyczność. Co więcej, istnieje również furtka dla paliw syntetycznych, czyli tzw. e-paliw. Jeśli zostaną one uznane za neutralne klimatycznie, pojazdy spalinowe zasilane takimi paliwami mogłyby być rejestrowane nawet po 2035 roku. To otwiera pewne możliwości, choć technologia ta wciąż jest w początkowej fazie rozwoju i jej masowe zastosowanie to kwestia przyszłości.
Kluczowe jest zrozumienie, że zakaz z 2035 roku dotyczy wyłącznie sprzedaży i rejestracji nowych pojazdów. To bardzo ważna informacja dla obecnych właścicieli. Samochody już zarejestrowane będą mogły być nadal posiadane, sprzedawane i kupowane na rynku wtórnym. Nikt nie zabierze Ci Twojego diesla z dnia na dzień. Jednakże, ich użyteczność będzie stopniowo ograniczana przez inne regulacje, takie jak Strefy Czystego Transportu, o których opowiem szerzej w kolejnym segmencie.
Strefy Czystego Transportu: Jak zmieniają zasady dla diesla w Polsce?
Strefy Czystego Transportu (SCT) to obecnie najbardziej namacalny aspekt "końca diesla" dla polskich kierowców. Warszawa jest pionierem w tej dziedzinie i startuje z SCT etapami od lipca 2024 roku. Początkowo zakaz wjazdu obejmie diesle starsze niż 18 lat, czyli te niespełniające normy Euro 4. To stosunkowo łagodne wymagania, ale planowane są kolejne zaostrzenia co dwa lata, co oznacza, że z czasem coraz nowsze diesle będą wykluczane z centrum miasta. Moim zdaniem, to dopiero początek zmian, które z czasem dotkną coraz szerszą grupę kierowców.
Kluczowe wymogi dla pojazdów z silnikiem diesla w warszawskiej SCT na początkowym etapie (od lipca 2024):
- Pojazd musi spełniać normę emisji spalin Euro 4 lub wyższą.
- Wiek pojazdu nie może przekraczać 18 lat (rok produkcji od 2006).
- Dla pojazdów benzynowych wymagana jest norma Euro 2 lub wyższa (wiek do 27 lat).
- Mieszkańcy Warszawy, którzy płacą podatki w stolicy, będą mieli początkowo pewne preferencje, ale i dla nich zasady będą stopniowo zaostrzane.
Sytuacja Stref Czystego Transportu w innych dużych miastach jest dynamiczna. W Krakowie, po początkowym wprowadzeniu, SCT zostało czasowo wstrzymane decyzją sądu administracyjnego, co wywołało sporo zamieszania. Władze miasta jednak zapowiadają powrót do projektu po korektach prawnych, co świadczy o determinacji w dążeniu do poprawy jakości powietrza. Pierwotne plany krakowskiej SCT były bardzo restrykcyjne i objęłyby znaczną część starszych pojazdów.
Inne duże miasta, takie jak Wrocław, Gdańsk czy Poznań, również prowadzą analizy i konsultacje w sprawie wprowadzenia własnych Stref Czystego Transportu. To kwestia czasu, zanim kolejne polskie aglomeracje zdecydują się na podobne kroki. Dla mnie jest to naturalna konsekwencja unijnych regulacji i rosnącej świadomości ekologicznej. Właściciele diesli muszą być przygotowani na to, że dostęp do centrów miast będzie dla nich coraz bardziej ograniczony.Aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, kluczowe jest, abyś znał normę Euro swojego samochodu. Oto jak możesz to sprawdzić:
- Dowód rejestracyjny: Informacja o normie Euro często znajduje się w dowodzie rejestracyjnym pojazdu, w rubryce "V.9" lub w sekcji dotyczącej emisji spalin. Może być oznaczona jako "Euro 4", "Euro IV" itp.
- Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPiK): Możesz sprawdzić dane swojego pojazdu online na stronie historiapojazdu.gov.pl, wpisując numer rejestracyjny, numer VIN i datę pierwszej rejestracji. Informacja o normie Euro powinna być tam dostępna.
- Kalkulatory normy Euro online: Istnieją strony internetowe, które po wpisaniu numeru VIN lub daty produkcji samochodu, pomogą określić jego normę Euro.
- Instrukcja obsługi pojazdu: W niektórych instrukcjach obsługi również znajdziesz tę informację.
Znajomość normy Euro jest absolutnie kluczowa, ponieważ to właśnie ona będzie decydować o tym, czy Twój samochód będzie mógł wjechać do Strefy Czystego Transportu, czy też nie.
Norma Euro 7: Czy to początek końca diesla?
Nowa norma emisji spalin Euro 7, obowiązująca od połowy 2025 roku dla nowych aut osobowych, wprowadza znaczące zmiany w wymaganiach dla producentów. Choć jej ostateczny kształt został nieco złagodzony w stosunku do pierwotnych propozycji, nadal stanowi ona ogromne wyzwanie. Zaostrza ona limity emisji tlenków azotu (NOx) i, co jest nowością, po raz pierwszy wprowadza normy dotyczące emisji cząstek stałych z hamulców i opon. To pokazuje, że Unia Europejska patrzy na emisje w sposób kompleksowy, wykraczający poza samą rurę wydechową.
Rozszerzenie norm na emisje z hamulców i opon to rewolucja w myśleniu o czystości transportu. Do tej pory skupialiśmy się głównie na tym, co wydobywa się z rury wydechowej. Teraz wiemy, że ścieranie się klocków hamulcowych i bieżnika opon również generuje mikrocząsteczki, które są szkodliwe dla środowiska i zdrowia. Wprowadzenie tych norm oznacza, że producenci będą musieli inwestować w nowe technologie materiałowe i konstrukcyjne, aby zminimalizować te emisje. To kolejny kosztowny element w procesie projektowania i produkcji pojazdów.
Właśnie przez tak zaostrzone wymogi normy Euro 7, nowe diesle mogą stać się nieopłacalne w zakupie. Dodatkowe systemy oczyszczania spalin, bardziej zaawansowane filtry, a także innowacje w zakresie hamulców i opon, to wszystko przekłada się na znaczny wzrost kosztów produkcji. Producenci będą musieli przenieść te koszty na konsumentów, co sprawi, że nowe diesle staną się droższe, a ich przewaga ekonomiczna nad innymi napędami, zwłaszcza elektrycznymi, będzie maleć. Moim zdaniem, to kolejny gwóźdź do trumny silników wysokoprężnych w segmencie aut osobowych.
Producenci samochodów: Pożegnanie z dieslem przed 2035
Wielu producentów samochodów nie czeka na unijny termin 2035 roku i już ogłosiło swoje daty rezygnacji z silników spalinowych na rynku europejskim. To nie tylko kwestia regulacji, ale także strategii biznesowej i wizerunkowej. Przykładowo, marki takie jak Volvo, Fiat, Opel czy Ford planują przejście na pełną elektryfikację jeszcze przed 2030 rokiem. To jasny sygnał, że przyszłość motoryzacji to pojazdy elektryczne, a diesel staje się technologią schodzącą.
Nie dziwi mnie, że nowe konstrukcje diesla już praktycznie nie powstają, a producenci koncentrują się na wygaszaniu tej technologii. Inwestowanie w rozwój silników wysokoprężnych w obliczu tak restrykcyjnych norm emisji i zbliżającego się zakazu sprzedaży nowych aut spalinowych jest po prostu nieopłacalne. Firmy motoryzacyjne przekierowują swoje budżety na badania i rozwój w kierunku elektryfikacji, baterii, oprogramowania i autonomicznej jazdy. To tam widzą przyszłość i potencjał wzrostu, a diesel staje się reliktem przeszłości.
Twój diesel w Polsce: Co czeka właścicieli po 2025?
Wprowadzenie Stref Czystego Transportu i ogólny trend odchodzenia od diesla w Europie z pewnością wpłyną na wartość rynkową używanych samochodów z silnikiem wysokoprężnym w Polsce. Już teraz można zaobserwować, że starsze diesle tracą na wartości szybciej niż ich benzynowe odpowiedniki. Polska, niestety, wciąż pozostaje jednym z największych rynków dla używanych samochodów z silnikiem Diesla w Europie, a średni wiek importowanych do Polski aut jest wysoki. To oznacza, że duża część pojazdów na naszych drogach nie spełnia i nie będzie spełniać norm wjazdowych do SCT, co w naturalny sposób obniży ich atrakcyjność i cenę.
Posiadanie diesla w nadchodzących latach może wiązać się z potencjalnymi ukrytymi kosztami. Już teraz mówi się o możliwości wprowadzenia wyższych podatków lub opłat ekologicznych dla starszych, bardziej emisyjnych pojazdów. Do tego dochodzą rosnące koszty serwisowania, zwłaszcza w przypadku zaawansowanych systemów oczyszczania spalin, które z czasem mogą wymagać drogich napraw. Te wszystkie czynniki sprawiają, że utrzymanie diesla może stać się coraz mniej opłacalne.Dla właścicieli diesli kluczowe jest śledzenie trendów rynkowych i ocena, kiedy sprzedaż samochodu będzie jeszcze opłacalna. Moja rada jest taka: nie czekaj do ostatniej chwili, gdy wartość Twojego pojazdu spadnie drastycznie. Oto kluczowe czynniki, które należy wziąć pod uwagę:
- Norma Euro pojazdu: Im wyższa norma Euro, tym dłużej Twój samochód będzie mógł wjeżdżać do SCT i tym większe będzie jego zainteresowanie na rynku wtórnym.
- Wiek i stan techniczny: Młodsze i zadbane diesle zawsze będą miały lepszą cenę.
- Lokalne regulacje SCT: Sprawdź plany wprowadzenia lub zaostrzenia SCT w Twoim mieście i regionie.
- Popyt rynkowy: Obserwuj, jak zmienia się zainteresowanie dieslami na portalach ogłoszeniowych i w komisach.
